|
|
I LOVE T.LOVE
[Wbrew pozorom, mimo niedawnych wyborów
oraz ich wyniku, tekst ten wcale nie jest nieaktualny. Niestety.
A&J]
Wśród zespołów, występujących na polskiej
scenie, znajduje się formacja T. Love. Jest to zespół popularny w naszym
kraju. Sześć lat temu jedna z ich piosenek wpadła mi w ucho i posuwam się do
stwierdzenia, że jest całkowicie nieśmiertelna. Utwór pt. „Jest super” to
doskonałe odzwierciedlenie tego, co można zaobserwować w naszym kraju.
Zapewne odnosi się również do wielu państw na całym świecie, ale one mają
zapewne swoje przeboje w tym stylu. Pozwolę sobie na cytowanie tekstu:
Popatrz na wspaniałe autostrady
Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów...
Niezbyt mądrze jest naigrywać się z naszych wspaniale utrzymanych dróg. To
po prostu haniebna zagrywka, mająca na celu rozsadzenie całego systemu ulic
i szos, które nie posiadają nawet najmniejszych dziur. Odnoszę wrażenie, że
T. Love przewidziało, że właśnie Polsce przypadnie zaszczyt organizowania
Euro 2012. Jasnowidzenie członków zespołu wprawiło mnie w zachwyt. Co więcej
uważam, że gdyby ludzie wcześniej zaufali tym proroctwom, dziś przygotowania
do największej na przestrzeni dziejów imprezy organizowanej w Polsce, byłyby
już ukończone. Obiecano bowiem naprawę i rozbudowę dróg, wzniesienie
nowoczesnych hoteli, a przede wszystkim stadionów. Mnie jest trudno
wyobrazić sobie mecze piłkarskie, rozgrywane na podwórku przed moim domem.
Co prawda stadiony, na których odbywają się spotkania polskiej ligi
wyglądają łudząco podobnie do tego żwirowanego boiska, które widzę z okna
mojego pokoju, ale przecież żyję w kraju należącym do Unii.
Rosną nowe bloki i nie ma wypadków
W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko...
Tak, coraz to nowe blokowiska zajmują miejsca parków i ogródków działkowych.
Zaobserwowałem jednak, że stopniowo są one ocieplane, ale sądzę, że to tylko
przykrywka; najwyraźniej wyszło zarządzenie, nakazujące obdarzyć wszystkie
bloki najweselszymi kolorami. Wydaje mi się, że założono, iż wprowadzi to
lepszy nastrój wśród mieszkańców, czuję się jakbym mieszkał w gigantycznym
cukierku.
To prawda, że nie słyszy się zbyt często o zgonach w szpitalach, jednakże
„czystość” w nich pozostawia wiele do życzenia. Może dlatego, że lekarze
uciekają za granicę, gdzie mają szansę zarabiać godziwie albo ma z tym
związek fakt, że wielu pacjentów ucieka na leczenie, np. do Czech. Nie
chodzi tutaj o turystykę aborcyjną, ale o znacznie lepsze materiały do
wypełniania zębów.
Ciekawe jest, że ta piosenka powstała za kadencji prezydenta Kwaśniewskiego.
Dlaczego o tym wspominam?
Mamy ekstra rząd i super-prezydenta
A wszyscy ludzie to wspaniali fachowcy
Ufam im i wiem, że wybrałem swoją przyszłość
Za rękę poprowadzą mnie do Europy...
To bezsprzecznie jest to moja ulubiona część utworu. Znajduje się w tym
fragmencie wszystko i właśnie on najbardziej sprawdza się na przestrzeni
dziejów. Pierwsze dwa wersy tej zwrotki mówią same za siebie; narzekało się
trochę na Kwaśniewskiego, to i teraz można to robić, a nawet podwójnie. Na
nieszczęście, bez względu na to, na kogo pomstujemy, te wszystkie urągania
są bliźniaczo podobne. Jedni uznają te słowa za sarkastyczne, złośliwe –
oczywiście (chylę przed nimi czoła) będą mieli absolutną rację. Ja jednak
dochodzę do wniosku, że specjalnie dla takich dramatów język polski powinien
zostać wzbogacony o setki nowych przymiotników, które dostatecznie oddałyby
tragedię całej sytuacji.
Mamy tolerancję wobec innych upodobań...
To prawda, oczywiście pod warunkiem, że przymkniemy oko na starcia między
różnymi subkulturami (np. rozruchy na meczach piłki nożnej pomiędzy kibicami
różnych drużyn), najbardziej błahe powody bójek i aktów agresji (również
słownej) oraz twierdzenia niektórych wysokich urzędników kościoła,
uważających Hare Kriszna oraz im podobne za sekty. Jednakże wszystko to nie
ma takiego wymiaru jak poniżanie homoseksualistów. Na dzień dzisiejszy trwa
na nich prawdziwa nagonka. Nie dość, że od wielu lat są gnębieni przez
ludzi, obecnie nie jest to żadne wykroczenie, wręcz przeciwnie – takie
działania znajdują poparcie. Mimo wszystko wśród społeczeństwa znajdują się
ludzie obdarzeni większą tolerancją i to właśnie oni podnieśliby krzyk,
gdyby sąd nie zwracał uwagi na skargi homoseksualistów związanych z
prześladowaniem z powodu ich orientacji. Kary są wymierzane, wyroki bywają
surowe, a pozwani dostają nauczkę – wszyscy zadowoleni, poza sądami, którym
„kolejne pedały zawracają głowę”.
Bogaci są fajni i w miarę uczciwi
Policja surowo karze złych przestępców
„W miarę uczciwi”. Myślę, że tego nie trzeba komentować – wszyscy wiedzą, o
co chodzi, a poza tym wiąże się to z dość niebezpieczną wizytą łysego
jegomościa w ortalionowym dresie, który może sprawić, że po odzyskaniu
przytomności w szpitalu, osoba poszkodowana będzie miała wielką dziurę w
pamięci. A co do policji... No cóż, skłamałbym brutalnie, gdybym powiedział,
że to totalna bzdura, że nic nie robią i są beznadziejni – nie, nie i
jeszcze raz nie! To nieprawda, choć w szczególnych przypadkach, ma to jednak
pewien sens. Wystarczy bowiem być właścicielem najlepszej cukierni w mieście
i na każdy „dzień policjanta” przysyłać na najbliższy komisariat wielki
karton pączków. Można więc zauważyć, że prawo nie jest jednolite – powstał
podział na wyroki tzw. „równych i równiejszych”. Obywatele klasy niższej są
bezlitośnie i błyskawicznie osądzani, natomiast wyższe sfery mają trochę
lepszą sytuację. Dziś dochodzę do wniosku, że jest się człowiekiem
zarabiającym godziwe pieniądze (niekoniecznie uczciwie), prawo staje się
tylko cieniutką linią z wielkimi dziurami, którą można wygiąć, zgnieść bądź
owinąć wokół palca.
Osobiście uważam, że ten utwór zasługuje na miano hymnu narodowego – „Jest
super” to prawdziwy hit! Wszyscy będą zadowoleni – ci, którym taka ironia
pieści uszy i serca, a także uważający, że istotnie wokół jest wspaniale
Problem polega na tym, że aby opisać wszystko, piosenka ta musiałaby zostać
przez autorów wzbogacona o kilkanaście kolejnych zwrotek. Każdy z nas ma
inne odczucia, niektórzy posiadają większą wiedzę na temat tego, co się
dzieje i mogliby dopisać nawet kilkadziesiąt i to bez najmniejszego wysiłku.
Moim zdaniem należałoby się zastanowić nad tym, że ten tekst jest wiecznie
aktualny i taki będzie zapewne przez wiele lat. Nie jestem jednak pewien,
czy bezpiecznie jest powierzyć komuś z wyższych urzędników państwowych
zadanie wyciągnięcia wniosków, ponieważ wynikiem błędnej interpretacji mogą
być przeróżne nieszczęścia. Dzisiaj należy uważnie przemyśleć każde słowo,
aby nie wpaść w tarapaty. T. Love znalazło rozwiązanie tego problemu –
wystarczy w kółko powtarzać słowa: „Jest super, więc o co ci chodzi?”.
Mantra taka to dziś najlepsza terapia dla niezadowolonych, a jeśli sytuacja
nadal rozwijać się będzie w takim kierunku jak obecnie – terapia
najbezpieczniejsza. Spokojnie będzie można (i trzeba) wyrykiwać wspomniane
hasło na całe gardło bez obawy zapisania w poczet wykształciuchów ujawnienia
powiązań z układem i odnalezienia się w lochach IPN wiadomej teczki.

|
|