Patriotyczne plateau kustosza Sebastiana
(yarre)
... Od podwładnych wymagał,
by jak on sam w pełni poświęcali się pracy, będącej przecież misją.
Prywatność kategorycznie nakazywał pozostawiać za bramą muzeum. Czy
sam kustosz ją posiadał? Nie było wiadomo. Może i tak, ale się z tym
nie afiszował. Nie to stanowiło sens jego życia - wbrew oczywistym
faktom uważając, że historia vitae magistra est - czczeniu,
pielęgnowaniu, wręcz pieszczeniu narodowej tradycji poświęcał serce,
myśli i czyny. [...] Historia Polski była dlań tlenem, a sprawowane
funkcje - respiratorem go dostarczającym. ...
czytaj więcej...
Blikujący seks fotograficy Zuzanny (yarre)
...Twierdzenie, że lawinowa
eskalacja fotograficznej pasji Zuzanny wyeliminowała z ich życia
wszelkie elementy normalności byłoby nadużyciem. Ilekroć bowiem
zabrudziła matrycę aparatu paprochami i oddawała go do czyszczenia,
wszystko wracało w przedfotograficzne koleiny...
czytaj
więcej...
Gwiżdżący orgazm poety
Zbynia (yarre)
Jola ciężko dyszała, usiłując dotrzymać mu kroku, kiedy mijali dolną stację
wyciągu na Szrenicę. - Już teraz tak ładnie dyszysz? Ciekawe, jak ci to będzie
wychodziło potem...
czytaj więcej...
Narcystyczne ciąże
malarza Eugeniusza (yarre) Opowiadając o tym,
brunetka nie pominęła najdrobniejszych szczegółów, a reasumując stwierdziła, że
każdy artysta, literat to, czy plastyk, jest swego rodzaju zboczeńcem...czytaj więcej...
Seksualna szarlotka
mediewisty Bodzia (yarre)
Fascynowała go. Może nie cała, ale pewien jej detal. Nigdy nie potrafił przejść
mimo niego obojętnie - ani wzrokiem, ani mackami wyobraźni. Z trudem
powstrzymywał palce.
czytaj
więcej...
Prozaiczny stosunek
horrorysty Arkadiusza
(yarre)
W humorze był wyśmienitym - właśnie wracał z pogrzebu. Jego czarny płaszcz z
postawionym na sztorc kołnierzem popijał deszczówkę, zakąszając drobinkami
błota, którego na wrocławskich chodnikach zawsze było w bród...czytaj więcej...